Dlaczego auto elektryczne?

Dlaczego auto elektryczne? To ważne pytanie, na które poszukamy konkretnych odpowiedzi.

Jeszcze dekadę temu samochody elektryczne były postrzegane jako ciekawostka. Dziś to pełnoprawny segment motoryzacji, który rozwija się szybciej niż ktokolwiek przypuszczał. I chociaż w mediach coraz częściej mówi się o planach Unii Europejskiej dotyczących zakazu sprzedaży aut spalinowych od 2035 roku, to warto jasno powiedzieć.

Dziś wybór samochodu elektrycznego jest całkowicie dobrowolny. Nie ma żadnego przymusu, nie ma obowiązku. Jest decyzja konsumenta, który świadomie stawia na nowoczesną technologię.

Na wejście w życie tego przepisu mamy jeszcze 10 lat. To szmat czasu:)

Nie ma przymusu, to po co kupować akurat EV?

Dlaczego więc ktoś miałby wybrać elektryka już teraz, skoro przez kolejne dziesięć lat bez problemu kupimy nowe auto spalinowe? Odpowiedź kryje się w doświadczeniu jazdy i w codziennym użytkowaniu.

Pierwsza rzecz, która zaskakuje każdego kierowcę przesiadającego się do samochodu elektrycznego, to cisza i płynność jazdy. Brak wibracji, brak szarpania, brak mechanicznej brutalności, która przez lata była normą w autach z silnikami spalinowymi. Elektryk przyspiesza liniowo, natychmiastowo reaguje na pedał przyspieszenia i daje poczucie, że technologia wreszcie dogoniła nasze wyobrażenia o „samochodzie przyszłości”. W mieście, w korkach, na światłach, to zupełnie inny komfort podróżowania.

Jest tego znacznie więcej:)

Druga przewaga to koszty eksploatacji. Owszem, cena zakupu auta elektrycznego wciąż potrafi być wyższa niż porównywalnego modelu spalinowego, ale później rachunek jest bezlitosny dla klasycznego silnika. Energia elektryczna jest tańsza niż benzyna czy diesel, a serwisowanie auta pozbawionego skrzyni biegów, turbin, sprzęgieł i układów wydechowych okazuje się nieporównywalnie prostsze.

Mechanik, który w razie awarii przyjedzie do Twojego domu? Tak działa amerykańska Tesla.

Mniej części oznacza mniej awarii i mniejsze wydatki. Takie marki jak Tesla nie wymagają na przykład przeglądów okresowych auta w serwisie. Tak, nie musimy tam jeździć i zostawiać po 1500 czy 2000 złotych za wizytę. Nie tracimy przy tym gwarancji, która w Tesli obowiązuje przez 4 lata i 80 tysięcy kilometrów m na całe auto, oraz 160, 192 lub nawet 240 (w zależności od modelu) tysięcy kilometrów i 8 lat, na tak zwany zespół napędowy. Czyli silniki i baterię trakcyjną.

Ekologia też jest po stronie auta na prąd

Nie można też pominąć kwestii ekologii. Choć wciąż toczy się dyskusja o źródłach energii, faktem jest, że samochód elektryczny w miejscu użytkowania nie emituje żadnych spalin. A w miastach, gdzie smog staje się codziennością, to przewaga nie tylko technologiczna, ale przede wszystkim społeczna. Czystsze powietrze to nie jest slogan, to realna korzyść. Za nią idzie mniejsza zachorowalność na przykład na astmę, czy inne dolegliwości związane z drogami oddechowymi człowieka.

Ładowanie? Dziś to nie problem…

W Polsce mamy dziś coraz więcej szybkich stacji, a moce to często 200 kW i więcej…

Dla wielu osób barierą pozostaje ładowanie. Jeszcze kilka lat temu była to obawa uzasadniona, dziś coraz mniej. Sieć stacji w Polsce i Europie rozwija się dynamicznie, a ładowarki ultraszybkie pozwalają uzupełnić energię w czasie przerwy na kawę. Do tego dochodzi codzienne ładowanie w domu czy w pracy, które eliminuje konieczność wizyt na stacjach benzynowych. Paradoksalnie, to właśnie elektryk daje większą niezależność w codziennym użytkowaniu, bo auto „tankuje się” wtedy, gdy śpimy czy pracujemy.

Warto więc wrócić do punktu wyjścia. Nikt dziś nikogo nie zmusza do zakupu auta elektrycznego. Możesz wybrać diesla, benzynę, hybrydę, nikt Ci tego nie odbierze ani nie zabroni. Ale jeśli wybierzesz elektryka, robisz to z własnej woli, dla własnej wygody, ekonomii i doświadczenia jazdy. To świadoma decyzja, a nie efekt politycznych regulacji.

Rok 2035 brzmi poważnie, ale jest jeszcze daleko. Dziś żyjemy w czasach przejściowych, w których technologia daje nam możliwość wyboru. I właśnie to jest w tym wszystkim najciekawsze. Że ci, którzy decydują się na elektryka już teraz, nie robią tego z przymusu, ale dlatego, że odkryli, że jazda może wyglądać i brzmieć inaczej. Lepiej. Z czym zgadzamy się w więcej niż 100%…

Fot: x.comniccruzpatane,

Udostępnij wpis